Szukaj

You are hereKultura / Felietony / Dom, który wytwarza więcej energii, niż sam zużywa

Dom, który wytwarza więcej energii, niż sam zużywa


Karin Adalberth wraz z rodziną ma zamiar tej wiosny wprowadzić się do swojego nowo wybudowanego domu w Åkarp w Skanii, który jako pierwszy tego typu w Szwecji jest w stanie całkowicie pokryć własne zapotrzebowanie energetyczne, a nawet wytworzyć więcej energii, niż zdoła sam wykorzystać.

 

Pomysł budowy domu samodzielnie wytwarzającego energię narodził się 3-4 lata temu. Karin Adalberth, doktor w dziedzinie fizyki budowli, postawiła sobie za cel stworzenie czegoś więcej niż tylko domu energooszczędnego. Inspiracją dla niej była technika budownicza powszechnie stosowana w Niemczech, którą postanowiła przenieść również na grunt szwedzki.

"Moim założeniem było stworzenie domu, który produkuje rocznie więcej energii, niż jest w stanie zużyć w takim okresie czasu. Nadwyżkę energii można wtedy sprzedać państwowej sieci energetyczne". – wyjaśnia Karin Adalberth – "Szacunkowo dom będzie wytwarzał ok 4 000 kWh energii rocznie, podczas gdy jej zużycie według moich obliczeń nie przekroczy 2 600 kWh".

 

Jak to działa?

Dom ogrzewany jest energią słoneczną. Energia, wytwarzana dzięki zainstalowanym dużym panelom słonecznym, zapewnia ciepłą wodę i ogrzewanie domu. Serce systemu stanowi akumulator, który gromadzi wytworzoną energię. Dodatkowym źródłem ciepła w zimie jest kominek opalany biomasą z drewna (tzw. pelletami).

Wybudowanie takiego domu nie jest jednak tanie. Sam system to koszt ok 800 000 koron w przypadku domu jednorodzinnego średniej wielkości. Największym wydatkiem są ogniwa fotoelektryczne. Mimo to Karin Adalberth uważa, że jest to inwestycja opłacalna na dłuższą metę: "Roczne koszty eksploatacji takiego systemu są praktycznie zerowe".

Eksploatacja zwykłego systemu grzewczego to wydatek rzędu 20 000 koron rocznie. Ponadto Karin Adalberth szacuje okres użyteczności systemu energetycznego w swoim domu na 70 lat.

Karin Adalberth widzi przyszłość dla tego typu budownictwa: "To nie są żadne czary-mary, tylko konwencjonalna technika budownicza w swoim najlepszym wydaniu".

 

 

 

Artykuł: Emma Johansson

Opracowanie: Sebastian Koziej

Źródło: Dagens Industri