Szukaj

You are hereKultura / Felietony / Annika Östberg: "Wylądowałam w Szwecji"

Annika Östberg: "Wylądowałam w Szwecji"


"Wylądowałam w Szwecji" - te pierwsze słowa na szwedzkiej ziemi Annika Östberg skierowała do swojej mamy Maj-Britt Tillery. Czekały na tę chwilę ponad 27 lat. Po raz pierwszy od wielu lat mogą się wreszcie zobaczyć.


 

 

- Oczywiście matka Anniki bardzo chciała zobaczyć swoją córkę i nie mogła doczekać się tego momentu, opowiada Tom Alandh, producent filmów dokumentalnych, który, na zlecenie szwedzkiej telewizji, przed powrotem Anniki przeprowadził wywiad z jej matką, Maj-Britt Tellery (79). Alandh opowiada, że spotkanie obu kobiet było bardzo wzruszające.

Maj-Britt na dobę przed spotkaniem rozmawiała z córką dwa razy przez telefon. Raz, gdy Annika leciała samolotem i raz po jej wylądowaniu w Szwecji.

 

- Co Annika Östberg powiedziała do swojej mamy?

- Powiedziała: "Wylądowałam w Szwecji". Dla jej matki było to niesamowitym przeżyciem móc wreszcie usłyszeć te słowa – walczyły o to ponad 27 lat. Była naprawdę bardzo, bardzo szczęśliwa.

 

Dziękuję za wsparcie

Maj-Britt w wywiadzie zrobionym przez Toma Alandha zwraca się do szwedzkiego narodu.

Powiedziała: "Chcę powiedzieć, że dziękuję moim rodakom za wsparcie, które otrzymałam w swojej walce".

Annika Östberg spędziła 27 lat w amerykańskim więzieniu. W ciągu ostatniego roku pogorszyło się zdrowie jej matki, co spowodowało, że matka z córką nie mogły się już widywać. Z niecierpliwością czekały więc na moment, w którym mogły się spotkać w Szwecji.

Zobaczą się tak szybko, jak będzie to możliwe. Maj-Britt na pewno pojedzie do Hinseberg, gdy tylko nadarzy się stosowna okazja.

 

Mądra i utalentowana

Tom Alandh planuje również spotkanie z Anniką Östberg.

- Jeżeli będę mógł, spotkam się z nią, kiedy tylko będzie to możliwe.

 

Tom Alandh jest zainteresowany losem skazanej na dożywocie Anniki, spotkał ją po raz pierwszy w 1999 roku. Nakręcił wtedy film dokumentalny: "Annika – zbrodnia, kara, jej życie".

- Sprawiała wrażenie bardzo mądrej, uzdolnionej, pokornej i miłej osoby. Po prostu jest dobrą osobą i to wrażenie utrwaliło się we mnie z biegiem lat jeszcze bardziej, opowiada Tom Alendh.

 

Zdziwiony i szczęśliwy

W ciągu tych lat Tom Alendh utrzymywał kontakt zarówno z Anniką jak i z jej matką. Zawsze, gdy podróżował do USA, próbował odwiedzić Annikę, poznał też jej mamę.

 

- Zapytałem już Maj-Britt, co takiego się wydarzy, gdy się spotkają, a ona odpowiedziała: "Pewnie będziemy stać i przytulać się do siebie, jak zawsze, gdy się widziałyśmy".

 

Jak zareagowałeś na wiadomość, że Annika jest już w domu, w Szwecji?

- Przede wszystkim byłem bardzo zdziwiony, ale oczywiście też bardzo szczęśliwy, nie tylko ze względu na Annikę, ale też ze względu na jej mamę.

 
 
 

Opracowanie: Ewelina Groczuk

 

Tekst jest bez sensu, jakby wyrwany z kontekstu. Nie ma w nim najważniejszej informacji - dlaczego Annika przebywała w amerykańskim wiezieniu, za co siedziała, co takiego strasznego zrobiła ???